Sugerujesz, że jestem gruba?

Jakiś czas temu.
CÓRKA: masz coś w nosie.
MATKA: (grzebie)
CÓRKA: a nie to tylko skóra.
MATKA: no ja mam skóóreee ( w domyśle żart)
CÓRKA: traktujesz mnie jak głupią,co ty nie wiesz, że ja wiem, że masz skórę, czemu ironizujesz!!!
MATKA: to był tylko żart, a ty się od razu ciskasz.
CÓRKA: (po dłuższej chwili)
Przepraszam, mam napięcie przed miesiączkowe i nie panuje na sobą.
MATKA: Rozumiem, cieszę się,że już tego nie mam.

Dzień dzisiejszy.
MATKA: rozmawiałam z koleżanką o twoim nadmiernym reagowaniu i nadinterpretacji moich zachowań. Powiedziała, że przesadzasz. Przytoczyłam jej naszą rozmowę z samochodu.....wpiszesz to na blogu?
CÓRKA: tak.
MATKA: a jak zaakcentujesz ton głosu?
CÓRKA: coś wymyślę.
MATKA: może napisz grubymi literami.
CÓRKA: sugerujesz, że jestem gruba :) (żart obie wiemy, i obie się śmiejemy)


Komentarze