Wielkanoc 2017




Wielkanoc 2017 r. Spędzałyśmy ją we troje:  Matka zwana często mamą, oraz przez niektórych babcią, córka zwana często Kasią i bratankownuk, zwany zawsze Bartkiem. Razem z matką ustaliłyśmy, że dzielimy się zakupami po połowie.
1) Idziemy na zakupy.
MATKA: (kierując uwagę do broszki, którą sama zrobiłam i ona o tym wie). Co to za koszmar masz tam przypięty?
CÓRKA: .....wkurz i krtyka krytyki, wielosłów o oburzonym tonem, dlaczego mi to mówi. Po co itd.
MATKA: Ty zawsze się wkurzasz jak Ci coś mówię negatywnego. Nic Ci nie mogę powiedzieć.
CÓRKA:dobrze, przepraszam za mój wybuch odnośnie tej krytyki.
Dzień później:
Siedzimy w pokoju, oglądamy telewizję. Być może była to tandeta,która wybrałam,lub film z puli matki (bardzo dobry gust filmowy, muzyczny itd)
CÓRKA: A Ty się właściwie dziwisz czemu ja tak alergicznie zareagowałam na Twoją krytykę mojej broszki i to w jaki sposób?
MATKA: No właściwie się nie dziwię. W sumie to już Ci wcześniej mówiłam, że mi sie one nie podobają. Nie wiem czemu Ci to powiedziałam. Może byłam czymś zestresowana.....
Refleksje o tym, czemu krtykujemy, w jaki sposób, co może być przyczyną....

Sytuacja druga.
Gotowanie...Potrawy przygotowujemy razem. Oczywiście teraz, przy tym stopniu rozwoju osobistego możemy już to robić bez zbędnych kłótni czy fochów gigantów.
Naszą popisową potrawą wielkanocną są m.in. jajka smażone. Dostałam wytyczne.
MATKA: Ja będę przekrawać na pół, a ty wydobywać połówki, mieszać itp.
CORKA: ( w trakcie swojej prostej czynności, dla.prostych wyrobników) A mogę też przekrawać?
MATKA: Nie, bo to za trudne.
CÓRKA: Rozumiem, że w wieku 35 lat nie mogę robić pewnych rzeczy, bo są dla mnie zatrudne?
MATKA: (śmiech, i refleksja) w sumie to wymyśliłam nową metodę krojenia jaj. Dziwię się, że dopiero po tylu latach na nią wpadłam. Chodź pokażę Ci. Stukasz nożem, wbijasz jego czubek w jajko, przekrawasz najpierw delikatnie, a potem mocniej.
CÓRKA: (kroję)
MATKA: dobrze Ci idzie, bardzo dobrze. Chwali mnie.
CÓRKA: (umiem kroić jajka, umiem kroić jajka)
W międzyczasie jeszcze między nami wymiana o tym jak matka uczyła mnie samodzielności.


REFLEKSJA:
CÓRKA: Co jest niesamowite w naszej relacji to to, że rozmawiamy, trawimy, rozmawiamy. Dochodzimy do konstruktywnych rozwiązań. Udaje nam się czasem,a nawet częściej się porozumieć, dojść do ważnych wniosków.
MATKA: No cóż.  Krytyka może być prawdziwa lub nie.  
Życzliwa lub złośliwa.
Życzliwą nazywam informacją zwrotną a złośliwą dowalaniem. 
Informację zwrotną warto aplikować zapytawszy wcześniej o zgodę delikwenta lub na jego prośbę. 
Dowalać można kiedykolwiek, ale nie należy oczekiwać, że osobnik będzie cię później darzyl ciepłymi uczuciami.






Komentarze