CÓRKA: leżę pod kołdrą na kanapie i kot sam do mnie przyszedł i się położył, a wczoraj go nawet trochę męczyłam. Intensywnie głaskałam :)Teraz leży i mnie grzeje.
MATKA: ale masz fajnie.
Dzień następny:
MATKA: Obudziłaś się? Cudowna wiadomość o poranku. Dałam przed chwilą kotu pysznego mięska. Specjalnie odmroziłam i odgrzałam, a ona wskoczyła na łóżko, żeby sobie rzygnąć. Pogoniłam ją, to narzygała na serwecie na stole. A Twój jeszcze nie narzygał na łóżko?
CÓRKA: Jeszcze nie. Dzis jak poszliśmy na spacer to położył się na moim łóżku. Ja zachwycona, a T. mówi, że nie byłby taki zachwycony, bo kot mógł mi osikać łóżko.
MATKA: ale masz fajnie.
Dzień następny:
MATKA: Obudziłaś się? Cudowna wiadomość o poranku. Dałam przed chwilą kotu pysznego mięska. Specjalnie odmroziłam i odgrzałam, a ona wskoczyła na łóżko, żeby sobie rzygnąć. Pogoniłam ją, to narzygała na serwecie na stole. A Twój jeszcze nie narzygał na łóżko?
CÓRKA: Jeszcze nie. Dzis jak poszliśmy na spacer to położył się na moim łóżku. Ja zachwycona, a T. mówi, że nie byłby taki zachwycony, bo kot mógł mi osikać łóżko.
DAUGHTER: I’m lying on the sofa under my
duvet and the cat came to lay with me even though I’ve been bothering him
yesterday. Caressing him intensively :) Now he’s right next to me keeping me
warm.
MOTHER: Lucky you.
The next day:
MOTHER: Are you up yet? I’ve wonderful
news. I just gave the cat some delicious meat. I defrosted and heated it up
especially for her. Then she climbed on my bed so she could throw up. I chased
her away and she was sick again on the table cloth. Has your cat been sick too?
DAUGHTER: Not yet. He laid on my bed while
we were gone. I was delighted but T. said he wouldn’t be cos the cat could pee
on the sheets.
Autorka: MATKA
"Nie wiem czy to kot czy bestia"
Author: MOTHER
I don’t know wether it’s a cat or a beast”

Koty tak mają :) kot jest kotem, Panem swej egzystencji, niezależnym inwidualistą i wrednym bytem co potrafi nasikać, narzygać i zrobić kupę w różnych dziwnych miejscach..ale za to mruczenie przebacza mu się wszystko..za grzanie kolan..i ten ogon uniesiony do góry :) wiem co mówię- był czas jak miałam 7szt jednocześnie w domu ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś kot mi zrobił kupę do łóżka, a MATKA w dzieciństwie tak jednego głaskała, że aż puścił pawika.
OdpowiedzUsuń