21.15
CÓRKA: (bezskutecznie dzwoni do MATKI)
23.15
MATKA: (dzwoni do CÓRKI) co chciałaś?
CÓRKA: a co tak późno dzwonisz?
MATKA: bylam w kinie, a potem była dyskusja o filmie.
CÓRKA:to jesteś przebojowym murzynem (wystarczy jeden promyk słońca, żeby MATKA opaliła się na ciemny brąz). Na czym byłaś?
MATKA: na tym filmie o rozwodach. Potem była dyskusja, w której uczestniczyła terapeutka par. Na sali było wielu młodych mężczyzn. Ta terapeutka miała duży dar opowiadania i poczucie humoru. Dobrze się jej słuchało.
CÓRKA: i co mówili w czasie dyskusji?
MATKA: zadawali różne pytania, nawet padło pytanie czy ktoś może nie być stworzony do założenia rodziny?
CÓRKA: i co ta babka powiedziała?
MATKA: że raczej osoby bardzo zaburzone. Żeby stworzyć dobry związek trzeba umieć być z samym sobą.
CÓRKA: to ja umiem być z samą sobą. Jestem wręcz ekspertem w tej dziedzinie.
MATKA: też tak pomyślałam. Ja też potrafię być z samą sobą bardzo dobrze.
CÓRKA( słychać w słuchawce miauknięcie kota) o słyszę, że kot coś mówi.....
MATKA:(grubym glosem) "chcę być singlem. Nie chce być w związku"
MATKA i CÓRKA: hahahahahaha
MATKA: A co tak w ogóle chciałaś?
CÓRKA: byłam na chórze i Pani dyrygent zaproponowała mi, żebym zaśpiewała z chórem na koncercie.
MATKA: wow, gratuluje, pewnie super się poczułaś.
CÓRKA: kurde tak !!! Mega dowartościowana. Z tego wszystkiego zostawiłam torebkę w sali prób i musiałam wracać spod domu po nią.
MATKA: o kurde.
CÓRKA: przyjdę jutro wieczorem do Ciebie, bo mam remont prysznica.
MATKA: dobra.
CÓRKA: chyba pierwszy raz w życiu rozmawiamy tak późno przez telefon
MATKA: no, normalnie tak późno bym nie zadzwoniła, bo bym się bała, że Cię obudzę ale zobaczyłam, że jesteś dostępna na Messengerze
CÓRKA: (bezskutecznie dzwoni do MATKI)
23.15
MATKA: (dzwoni do CÓRKI) co chciałaś?
CÓRKA: a co tak późno dzwonisz?
MATKA: bylam w kinie, a potem była dyskusja o filmie.
CÓRKA:to jesteś przebojowym murzynem (wystarczy jeden promyk słońca, żeby MATKA opaliła się na ciemny brąz). Na czym byłaś?
MATKA: na tym filmie o rozwodach. Potem była dyskusja, w której uczestniczyła terapeutka par. Na sali było wielu młodych mężczyzn. Ta terapeutka miała duży dar opowiadania i poczucie humoru. Dobrze się jej słuchało.
CÓRKA: i co mówili w czasie dyskusji?
MATKA: zadawali różne pytania, nawet padło pytanie czy ktoś może nie być stworzony do założenia rodziny?
CÓRKA: i co ta babka powiedziała?
MATKA: że raczej osoby bardzo zaburzone. Żeby stworzyć dobry związek trzeba umieć być z samym sobą.
CÓRKA: to ja umiem być z samą sobą. Jestem wręcz ekspertem w tej dziedzinie.
MATKA: też tak pomyślałam. Ja też potrafię być z samą sobą bardzo dobrze.
CÓRKA( słychać w słuchawce miauknięcie kota) o słyszę, że kot coś mówi.....
MATKA:(grubym glosem) "chcę być singlem. Nie chce być w związku"
MATKA i CÓRKA: hahahahahaha
MATKA: A co tak w ogóle chciałaś?
CÓRKA: byłam na chórze i Pani dyrygent zaproponowała mi, żebym zaśpiewała z chórem na koncercie.
MATKA: wow, gratuluje, pewnie super się poczułaś.
CÓRKA: kurde tak !!! Mega dowartościowana. Z tego wszystkiego zostawiłam torebkę w sali prób i musiałam wracać spod domu po nią.
MATKA: o kurde.
CÓRKA: przyjdę jutro wieczorem do Ciebie, bo mam remont prysznica.
MATKA: dobra.
CÓRKA: chyba pierwszy raz w życiu rozmawiamy tak późno przez telefon
MATKA: no, normalnie tak późno bym nie zadzwoniła, bo bym się bała, że Cię obudzę ale zobaczyłam, że jesteś dostępna na Messengerze
9.15pm
DAUGHTER: (missed call to MOTHER)
11.15pm
MOTHER: (calling DAUGHTER) what did you
want?
DAUGHTER: why are you calling so late?
MOTHER: I went to a movie, then stayed for
the discussion.
DAUGHTER: you’re a black adventurer (MOTHER
needs just a ray of sunshine to get a dark bronze tan). What was the movie?
MOTHER: it’s about divorces. There was a
discussion afterwards and a therapist for couples took part in it. There were
many young men as well. That therapist was such a great speaker and she had a
good sense of humour. She was so pleasant to listen to.
DAUGHTER: what did they say during
discussion?
MOTHER: people asked questions. There was
even a question if somebody could be just not made for having a family.
DAUGHTER: and what did she reply?
MOTHER: that probably people with
disorders. In order to be in a relationship you have to be able to be with
yourself alone.
DAUGHTER: I am able to be with myself
alone. I’m an expert in this area!
MOTHER: I thought the same. I am happy with
myself too.
DAUGHTER: (can hear the cat purr over the
phone) oh, I hear the cat is saying something….
MOTHER: (with low pitched voice) “I want to
be single. I don’t want to be in a relationship”
MOTHER and DAUGHTER: hahahahahaha
Mother: Why did you call anyway?
DAUGHTER: I was at the choir meeting and
the conductor lady offered me a part in a concert.
MOTHER: wow, my congratulations. That must
have felt real good.
DAUGHTER: You bet!!! Well appreciated. I
was so excited that I forgot my purse in the rehearsal room and had to walk
back from outside my house.
MOTHER: oh dear.
DAUGHTER: I’ll come round tomorrow night
because my shower is being fixed still.
MOTHER: okay.
DAUGHTER: It’s the first time ever that we
speak on the phone so late at night, isn’t it?
MOTHER: ya, I wouldn’t normally call you at
this time because I wouldn’t wanna wake you up. But I say you’re online on
Messenger.
Author: DAUGHTER, Acrylics on canvas,
diameter 50 cm
Autorka: CÓRKA
Akryl na płótnie.
Średnica 50 cm
Author: DAUGHTER,
Acrylics on canvas, diameter 50 cm
Acrylics on canvas, diameter 50 cm

Komentarze
Prześlij komentarz