MATKA: obudzilaś się?
CÓRKA: tak, z godzinę temu.
MATKA: ale leżysz jeszcze?
CÓRKA: tak, uczę się angielskiego.
MATKA: słońce?
CÓRKA: ładna pogoda.
MATKA: tu też.
CÓRKA: ptaki śpiewajo na maksa.
MATKA: u mnie śpiewa tom jones
CÓRKA: wczoraj wieczorem śpiewałam sobie karaoke jak nikogo nie było w pobliżu. Potem poszłam na spacer i wracając słyszałam jakieś krzyki pijanych ludzi. Jak wróciłam na kolację D. się pyta, co to za krzyki były. Ja na to, że jacyś faceci, chyba pijani. Ta się paczy na mnie i mówi, że ktoś wył "Hallelujah". Skumałam, że to wycie to ja.
MATKA: ale ty też słyszałaś krzyki.
CÓRKA: no tak.
MATKA: czyli D. zachwyciła się twoim śpiewem?
CÓRKA: ooooo taaak.
MATKA: Czyli tak jak ja :)
CÓRKA: zdecydowanie.
MATKA: ale śpiewem chwaliłaś Pana, Alleluja.
CÓRKA: Rufusa Wainwrighta
MATKA: myślałam, że Cohena.
CÓRKA: Cohen w interpretacji Rufusa z chórem.
CÓRKA: tak, z godzinę temu.
MATKA: ale leżysz jeszcze?
CÓRKA: tak, uczę się angielskiego.
MATKA: słońce?
CÓRKA: ładna pogoda.
MATKA: tu też.
CÓRKA: ptaki śpiewajo na maksa.
MATKA: u mnie śpiewa tom jones
CÓRKA: wczoraj wieczorem śpiewałam sobie karaoke jak nikogo nie było w pobliżu. Potem poszłam na spacer i wracając słyszałam jakieś krzyki pijanych ludzi. Jak wróciłam na kolację D. się pyta, co to za krzyki były. Ja na to, że jacyś faceci, chyba pijani. Ta się paczy na mnie i mówi, że ktoś wył "Hallelujah". Skumałam, że to wycie to ja.
MATKA: ale ty też słyszałaś krzyki.
CÓRKA: no tak.
MATKA: czyli D. zachwyciła się twoim śpiewem?
CÓRKA: ooooo taaak.
MATKA: Czyli tak jak ja :)
CÓRKA: zdecydowanie.
MATKA: ale śpiewem chwaliłaś Pana, Alleluja.
CÓRKA: Rufusa Wainwrighta
MATKA: myślałam, że Cohena.
CÓRKA: Cohen w interpretacji Rufusa z chórem.
MOTHER: You awake?
DAUGHTER: yeah, since an hour ago.
MOTHER: but you’re still in bed?
DAUGHTER: yes. I’m studying.
MOTHER: got sunshine over there?
DAUGHTER: sure, it’s nice outside.
MOTHER: same here.
DAUGHTER: birds are singing like crazy.
MOTHER: Tom Jones’s singing over here.
DAUGHTER: I was singing karaoke last night
when no one was around. I went for a walk afterwards and I heard some drunken
people shouting. When I got back, D. asked me who’s shouting like that. I
replied that there were some drunk men out there. She looked at me and said she
heard someone yelling “Halleluyah”. Then I realised it was me!
MOTHER: but you also heard the shouting.
DAUGHTER: indeed.
MOTHER: so D. admired your singing?
DAUGHTER: oooooh, yessss.
MOTHER: Just like me :)
DAUGHTER: no doubt.
MOTHER: you praised the Lord, Halleluyah.
DAUGHTER: I praised Rufus Wainwright.
MOTHER: I thought it’s Leonard Cohen.
DAUGHTER: Cohen by Rufus and the choir.
Autorka:CÓRKA
"Wulkanoza myśli"
Akryl na płótnie.
Author: DAUGHTER
“Thought eruption”
Acrylics on canvas

Komentarze
Prześlij komentarz