Rozmowa o kotach.
CÓRKA: ten czarny od razu był przytulaśny. Chce być blisko mnie. I głośno mruczy.
MATKA: koty, zwierzęta porozumiewają się za pomocą mruczenia, ty też musisz do nich mruczeć.
CÓRKA: (próbuje mruczeć) czy to nie brzmi dziwnie i strasznie? Koty uciekają na ten dźwięk.
Muszę zatkać każde dziury pod kanapą i pod szafkami....poduszki się jednak do czegoś przydają ( argument na to, że MATKA zarzuca CÓRCE, że ma za dużo poduszek, i po co jej tyle ich)(....może jej jakieś odda, już wydębiła jedną, ale dała inną w zamian).
Ten jeden to włazi wszędzie, nawet parę razy zakleszczył się miedzy kanapą a ścianą. Musiałam go wyciągać.
MATKA: żeby się im nic nie stało, jak wyjdziesz do pracy.
CÓRKA: na to już nic nie poradzę. Pozaklejam te wszystkie dziury, jak mogę.
Ten czarny jest taki milusi.
MATKA: no to będziesz miała ubaw. Dopóki się nie okaże, że jeden z nich jest agresywny.
CÓRKA: dlaczego ma być agresywny?
MATKA: noooo, koty są różne.
CÓRKA: nieee, na pewno nie będzie. Szczerze wątpię, żeby któryś okazał się agresywny, bo skoro podjęłam decyzję o tym, że chce je mieć, to na pewno trafiły mi się dobre koty.
CÓRKA: ten czarny od razu był przytulaśny. Chce być blisko mnie. I głośno mruczy.
MATKA: koty, zwierzęta porozumiewają się za pomocą mruczenia, ty też musisz do nich mruczeć.
CÓRKA: (próbuje mruczeć) czy to nie brzmi dziwnie i strasznie? Koty uciekają na ten dźwięk.
Muszę zatkać każde dziury pod kanapą i pod szafkami....poduszki się jednak do czegoś przydają ( argument na to, że MATKA zarzuca CÓRCE, że ma za dużo poduszek, i po co jej tyle ich)(....może jej jakieś odda, już wydębiła jedną, ale dała inną w zamian).
Ten jeden to włazi wszędzie, nawet parę razy zakleszczył się miedzy kanapą a ścianą. Musiałam go wyciągać.
MATKA: żeby się im nic nie stało, jak wyjdziesz do pracy.
CÓRKA: na to już nic nie poradzę. Pozaklejam te wszystkie dziury, jak mogę.
Ten czarny jest taki milusi.
MATKA: no to będziesz miała ubaw. Dopóki się nie okaże, że jeden z nich jest agresywny.
CÓRKA: dlaczego ma być agresywny?
MATKA: noooo, koty są różne.
CÓRKA: nieee, na pewno nie będzie. Szczerze wątpię, żeby któryś okazał się agresywny, bo skoro podjęłam decyzję o tym, że chce je mieć, to na pewno trafiły mi się dobre koty.
Conversation about cats.
DAUGHTER: the black one’s been cuddly from
the beginning. He likes to be near me and purrs.
MOTHER: cats, animals communicate through
purring. You should purr back.
DAUGHTER: (tries to purr) doesn’t it sound
weird and creepy? Cats run away hearing this. I have to cover the gaps beneath
the sofa and cupboards… cushions will be useful at last. (challenging MOTHER’s
theory that DAUGHTER has too many cushions, what does she need them all
for)(….perhaps she could give some of them to MOTHER, she actually did already
in exchange for a different one).
One of them sneaks in the smallest corners,
he even got stuck between sofa and the wall a few times. I had to pull him out
of there.
MOTHER: I hope they’ll be all right when you
leave for work.
DAUGHTER: what can I do. I’ll cover up the
holes as much as I can. The black one is so cute.
MOTHER: you’re gonna have a lot of fun.
Until it turns out one of them becomes aggressive.
DAUGHTER: why would they become aggressive?
MOTHER: well, cats are diverse.
DAUGHTER: nooo, I’m sure they won’t be. I
doubt any of them becomes aggressive, since I decided to adopt them, I’m sure I
got a couple of good cats.
Autorka: MATKA
żuk namalowany na poduszce
prezent dla CÓRKI
Author: MOTHER, Beatle on a cushion, present for DAUGHTER

Komentarze
Prześlij komentarz