CÓRKA: słuchaj, zrobiłam jedną masakrę. Kupiłam sobie sukienkę, która chciałam przerobić na bluzkę. Niestety nie pomyślałam zbytnio i odcięłam za dużo i krzywo. Może mogłabyś mi jakiś kawałek przyszyć.
MATKA: mogłabym, ale będzie widać szef. Chyba, że go jakoś zamaluje.
CÓRKA: i ta bluzka jest teraz do dupy, więc nie ważne czy będzie szew, czy nie będzie szefa. Będę udawać, że go nie ma.
MATKA: szwu, szwa.
CÓRKA: nie no szefa.
MATKA: kogo czego nie ma?
CÓRKA: wiem, przecież wiem.
MATKA: ale ja się zastanawiam czy szwu, czy szwa.
CÓRKA: będę udawać, że nie ma szwa. No to odmnień szew przez przypadki. Mianownik:
MATKA: szew.
CÓRKA: dopełniacz, kogo czego nie ma?
MATKA: szwa....czy szwu.
CÓRKA: zwracam się ku czemu? Ku szwu.
MATKA: ku szwuuu? Czy ku szwowi?
CÓRKA: ku szefowi.
MATKA: ku szefowej.
CÓRKA: Wołacz: o szef ! Narzędnik z kim z czym? Z szwem.
MATKA: z szefem.
CÓRKA: Mianownik: o kim o czym? O szwie. Co tam jeszcze....biernik kogo co? Szwa.
MATKA: kogo co? Co?
CÓRKA: nie ma.
MATKA: kogo co nie ma? A kogo czego?
CÓRKA: kogo czego, kogo ten szew?
MATKA: czego ten szef? Kogo, czego spotkałam w mieście.
CÓRKA: ja się pytam kogo czego nie ma. Albo kogo jest ten szew na tej bluzce. Szew nie szef- boss.
MATKA: kogo czego, nie, to nie prawda, to nie tego dotyczy. Kogo czego nie ma. Kogo co spotkałam. Kogo co? Kogo czego nie ma? Szwa chyba.
CÓRKA: nie szefa?
MATKA: może jest jakiś synonim od szwa?
CÓRKA: ścieg.
MATKA: ściega...
CÓRKA: nie ma ściega....
MATKA: szpiega.... no to nie jest łatwy rzeczownik do odmiany. Muszę przyznać.
CÓRKA: no.
MATKA: poetką bym nie mogła być. Chyba, że bym założyła, że będę celowe błędy robić. A jak zrobię niecelowy, to będę się zasłaniać, że ja wymyślam nowe słowa.
CÓRKA: będziesz poetką fantazyjną.
MATKA: mogłabym, ale będzie widać szef. Chyba, że go jakoś zamaluje.
CÓRKA: i ta bluzka jest teraz do dupy, więc nie ważne czy będzie szew, czy nie będzie szefa. Będę udawać, że go nie ma.
MATKA: szwu, szwa.
CÓRKA: nie no szefa.
MATKA: kogo czego nie ma?
CÓRKA: wiem, przecież wiem.
MATKA: ale ja się zastanawiam czy szwu, czy szwa.
CÓRKA: będę udawać, że nie ma szwa. No to odmnień szew przez przypadki. Mianownik:
MATKA: szew.
CÓRKA: dopełniacz, kogo czego nie ma?
MATKA: szwa....czy szwu.
CÓRKA: zwracam się ku czemu? Ku szwu.
MATKA: ku szwuuu? Czy ku szwowi?
CÓRKA: ku szefowi.
MATKA: ku szefowej.
CÓRKA: Wołacz: o szef ! Narzędnik z kim z czym? Z szwem.
MATKA: z szefem.
CÓRKA: Mianownik: o kim o czym? O szwie. Co tam jeszcze....biernik kogo co? Szwa.
MATKA: kogo co? Co?
CÓRKA: nie ma.
MATKA: kogo co nie ma? A kogo czego?
CÓRKA: kogo czego, kogo ten szew?
MATKA: czego ten szef? Kogo, czego spotkałam w mieście.
CÓRKA: ja się pytam kogo czego nie ma. Albo kogo jest ten szew na tej bluzce. Szew nie szef- boss.
MATKA: kogo czego, nie, to nie prawda, to nie tego dotyczy. Kogo czego nie ma. Kogo co spotkałam. Kogo co? Kogo czego nie ma? Szwa chyba.
CÓRKA: nie szefa?
MATKA: może jest jakiś synonim od szwa?
CÓRKA: ścieg.
MATKA: ściega...
CÓRKA: nie ma ściega....
MATKA: szpiega.... no to nie jest łatwy rzeczownik do odmiany. Muszę przyznać.
CÓRKA: no.
MATKA: poetką bym nie mogła być. Chyba, że bym założyła, że będę celowe błędy robić. A jak zrobię niecelowy, to będę się zasłaniać, że ja wymyślam nowe słowa.
CÓRKA: będziesz poetką fantazyjną.
Autorka: CÓRKA
Akryl na płótnie.
Na sprzedaż.
30x40 cm.

Komentarze
Prześlij komentarz