MATKA dzwoni do CÓRKI.
CÓRKA: siedzę sobie w pracy, słucham radia i pisze na komputerze. Słyszę kątem ucha, że mówią coś, że można dostać od nich bilety, ale do końca nie zajarzyłam na co. Miałam wrażenie, że na jakiś film. Trza było napisać smsa, dlaczego akurat dla danej osoby mają być te bilety. To wysłałam, że ważny jest dla mnie rozwój w każdej postaci, nawet kinowej. i po chwili dostałam info zwrotne, że dostałam bilety na Pinokia do Opery Bałtyckiej, chcesz iść?
MATKA: nie.
CÓRKA: to poszukam kogoś innego.
MATKA: a to z Tobą?
CÓRKA: no tak.
MATKA to chcę. A gdzie to?
CÓRKA: w operze bałtyckiej, balet chyba.
MATKA. Lubię balet.
CÓRKA: a operę?
MATKA: mniej. Trzeba będzie uważać, żeby się nie zesikać.
CÓRKA: czemu?
MATKA: jak byłam mała byłam w tej operze, nawet pamiętam na czym. "Dziadek do orzechów". I się zsikałam, bo nie zdążyłam do kibla.
CÓRKA: to będziemy uważać.
CÓRKA: siedzę sobie w pracy, słucham radia i pisze na komputerze. Słyszę kątem ucha, że mówią coś, że można dostać od nich bilety, ale do końca nie zajarzyłam na co. Miałam wrażenie, że na jakiś film. Trza było napisać smsa, dlaczego akurat dla danej osoby mają być te bilety. To wysłałam, że ważny jest dla mnie rozwój w każdej postaci, nawet kinowej. i po chwili dostałam info zwrotne, że dostałam bilety na Pinokia do Opery Bałtyckiej, chcesz iść?
MATKA: nie.
CÓRKA: to poszukam kogoś innego.
MATKA: a to z Tobą?
CÓRKA: no tak.
MATKA to chcę. A gdzie to?
CÓRKA: w operze bałtyckiej, balet chyba.
MATKA. Lubię balet.
CÓRKA: a operę?
MATKA: mniej. Trzeba będzie uważać, żeby się nie zesikać.
CÓRKA: czemu?
MATKA: jak byłam mała byłam w tej operze, nawet pamiętam na czym. "Dziadek do orzechów". I się zsikałam, bo nie zdążyłam do kibla.
CÓRKA: to będziemy uważać.
MOTHER calling DAUGHTER.
DAUGHTER: I was at work typing on computer
and listening to radio. I just heard something about free tickets but wasn’t
sure for what they were. I got an impression it’d be for a movie. You’d need to
send a text telling why is it you who should get those tickets. So I sent one
saying it’s important for me to widen my horizons on every level, even on the
cinematic level. Minute after, I got a text back with two tickets for Pinokio
at the Baltic Opera, do you wanna go?
MOTHER: no.
DAUGHTER: I’ll find someone else then.
MOTHER: aw, it’s with you?
DAUGHTER: yeah.
MOTHER: I’ll go then. Where is it?
DAUGHTER: Baltic Opera, I think it’s ballet.
MOTHER: I like ballet.
DAUGHTER: d’you like opera too?
MOTHER: not as much. We’ll have to be
careful not to pee ourselves.
DAUGHTER: why?
MOTHER: I went to opera one night, I even
remember what it was - “The Nutcracker” and I peed myself because I didn’t get
to the toilet on time.
DAUGHTER: We’ll be careful then.
Autorka: CÓRKA
cienkopis w zeszycie rysunkowym
Author: DAUGHTER, fine-tip pen in notebook

Komentarze
Prześlij komentarz