MATKA: bo ja mam wizje swojego nowego mieszkania, i to jest dobry objaw. Kiedyś nie miałam takiej wizji, a teraz mam. Więc, na ogół jak mam takie pozytywne wizji, to one się potem realizują.
CÓRKA: ooo. To chcesz pochodzić ze mną po jakiś mieszkaniach?
MATKA: jak coś znajdziesz co mi się podoba?
CÓRKA: ale mi się podoba co innego niż tobie.
MATKA: ale ty wiesz co mi się podoba, wiesz czego ja chcę. Widziałaś to mieszkanie na dąbrowie?
CÓRKA: nie patrzyłam, bo na dąbrowie, to po co?
MATKA: ale byś zobaczyła, że fajne.
CÓRKA: to obejrzę. mogę obejrzeć. Bo na dąbrowie są fajne oferty, i na fikakowie też.
MATKA: ale jak to jest DAAALEKOO. Ja nie wiem czy tam jest płaski teren, czy pod górę.
CÓRKA: na dąbrowie płasko, na fikakowie, trzeba wejść pod górę, ale jeżdżą dwa autobusy.
MATKA: a to fikakowo jest przed obwodnicą, a dąbrowa jest kawałek dalej?
CÓRKA: ale fikakowo jest na prawdę dobrze skomunikowane.
MATKA: dobrze, jest i obłuże skomunikowane, ale ileeeee czasu się tam jedzie?!? Jak bym chciała iśc do kina, tak jak teraz mi się to zdarza dwa razy w tygodniu, albo z Julą na obiadek, albo jakby Jula miałaby przyjechać do mnie malować, to ile czasu by jechała. Musiała by sie przesiąć na autobus i zapierd....ć na ten....
CÓRKA: aż ZAPIERD....Ć?!?
MATKA: no ty możesz przeklinać, to ja nie mogę?
CÓRKA: nie no możesz....
MATKA: a widzisz to razi !
CÓRKA: tylko w twoich ustach razi.
MATKA: ja ty masz jakiś inne usta?
CÓRKA: ooo. To chcesz pochodzić ze mną po jakiś mieszkaniach?
MATKA: jak coś znajdziesz co mi się podoba?
CÓRKA: ale mi się podoba co innego niż tobie.
MATKA: ale ty wiesz co mi się podoba, wiesz czego ja chcę. Widziałaś to mieszkanie na dąbrowie?
CÓRKA: nie patrzyłam, bo na dąbrowie, to po co?
MATKA: ale byś zobaczyła, że fajne.
CÓRKA: to obejrzę. mogę obejrzeć. Bo na dąbrowie są fajne oferty, i na fikakowie też.
MATKA: ale jak to jest DAAALEKOO. Ja nie wiem czy tam jest płaski teren, czy pod górę.
CÓRKA: na dąbrowie płasko, na fikakowie, trzeba wejść pod górę, ale jeżdżą dwa autobusy.
MATKA: a to fikakowo jest przed obwodnicą, a dąbrowa jest kawałek dalej?
CÓRKA: ale fikakowo jest na prawdę dobrze skomunikowane.
MATKA: dobrze, jest i obłuże skomunikowane, ale ileeeee czasu się tam jedzie?!? Jak bym chciała iśc do kina, tak jak teraz mi się to zdarza dwa razy w tygodniu, albo z Julą na obiadek, albo jakby Jula miałaby przyjechać do mnie malować, to ile czasu by jechała. Musiała by sie przesiąć na autobus i zapierd....ć na ten....
CÓRKA: aż ZAPIERD....Ć?!?
MATKA: no ty możesz przeklinać, to ja nie mogę?
CÓRKA: nie no możesz....
MATKA: a widzisz to razi !
CÓRKA: tylko w twoich ustach razi.
MATKA: ja ty masz jakiś inne usta?
Autorka: CÓRKA
cienkopis na kartce

Komentarze
Prześlij komentarz