hopsasu do lasu

MATKA: to co idziemy na spacer?
CÓRKA: no idziemy.
MATKA: to do lasu czy na świętojańską?
CÓRKA: do lasu.
MATKA: ok.
CÓRKA: wiesz, że masz plamę na tej bluzce?
MATKA: o nie, pewnie prysnął mi olej, a jest świeżo wyprana
CÓRKA: no to jak chcesz możemy iść na świetojanską, ale w sumie nie mam ochoty na kontakty z ludźmi, ale dla ciebie jak chcesz to mogę iść.
MATKA: zniechęciłaś mnie tą plamą na bluzce. A poza tym to na świetojańską, to nie bo tam są spaliny, tam będzie inne powietrze, jak już to na bulwar, albo do lasu.
CÓRKA: to możemy wrócić do domu i przebierzesz bluzkę.
MATKA: no nie, nie chce mi się wracać i przebierać.
CÓRKA: to udawaj, że nie jest poplamiona.
MATKA: niee.
CÓRKA: no to chodź. w lesie jest cisza, i jest mniej ludzi.
Autorka:  CÓRKA
grafika w zeszycie

Komentarze