Różne perspektywy


CÓRKA: był u mnie BRAT 2 i zachwycał się kotami, i trochę tez je męczył. A jak poszedł to ta kotka postanowiła się zemścić za to i nasikała mi na kanapę,w afekcie.
MATKA: to musisz mu powiedzieć.
CÓRKA: ale ja nie wiedziałam...
MATKA: to i tak musisz mu powiedzieć.
CÓRKA: powiem mu. Nie będę już pozwalać, żeby ktoś męczył moje koty.
MATKA: ( bardzo, bardzo wymownie się patrzy na CÓRKĘ, pochrząkuje) ( w domyśle CÓRKA przychodzi i "męczy" kota MATKI) ( "męczy" = intensywnie głaszcze)
CÓRKA: ale twój nie sika w złośliwościiii (intensywnie głaszcząc Wazoskiego)
MATKA: (mówi głosniej) ALE MI WŁOSY WYSYPUJESZ WSZĘDZIE! jak ją szarpiesz
CÓRKA: kici, kici, kiciii, jesuu jaki wielki.....nie no na prawdę, coś jej się stało...
MATKA: urosła?
CÓRKA: albo nabrała sierści
MATKA: (ironicznie) na pewno urosła...
CÓRKA: nie no, ale jest gruba...
MATKA: zgrubła
CÓRKA: zgrubła?
MATKA: całe szczęście, że trochę zgrubła, bo była za chuda.
CÓRKA: czyli zgrubła, na prawdę zgrubła !!!
MATKA: TROSZECZKĘ była chudsza, ale mnie to martwiło.
CÓRKA: to nie było TROSZCZEKĘ.
MATKA: bo mi się wydaje, że u takich starszych kotów chudnięcie, to jest objaw jakiejś choroby ze starości
CÓRKA: ale grubnięcie to tez nie jest dobry objaw.
MATKA: ona już dalej nie zgrubnie. (z lekką nutą wyższości) ale ona nie ma rozwolnienia (koty CÓRKI mają i robią kupę ciągle)
CÓRKA: no nie ma
MATKA: rzadko śmierdzi z kuwety ( CÓRKA narzeka, że z kuwety kociąt jedzie masakratorsko) czasem śmierdzi trochę, ale...
CÓRKA: ale jest nudna.
MATKA: nooooo.....mnie to wytarczy...siada mi na kolanach i nudno sobie leży
CÓRKA: ( do kota) jesuuuu jaki baaa siooo rek....uuu basiorek...już nie długo poznasz swoich braci
Autorka: MATKA
Kot z Marsem w oku
Z cyklu "Kot z Marsa"
Akryl na płótnie


Komentarze