Messenger.
MATKA: idziemy dziś do kina?
CÓRKA: a na co?
MATKA: "W starym dobrym stylu"
CÓRKA: ok.
MATKA: to ja mam te bilety do Multikina.
CÓRKA: chcesz wykorzystać prezent na dzień matki na córkę?
MATKA: no chcę. To sprawdź w którym kinie i na którą.
CÓRKA: 16.15 w Multikinie.
MATKA: to zarezerwuj.
CÓRKA: ty to zrób.
MATKA: czemu?
CÓRKA: a czemu ja?
MATKA: dla odmiany.
CÓRKA: ja takiej odmiany nie potrzebuję.
Parę godzin później. Rozmowa telefoniczna.
CÓRKA: To co idziemy do tego kina?
MATKA: a zamówiłaś bilety?
CÓRKA: ty miałaś zamówić.
MATKA: nie, ty.
CÓRKA: ty chcesz iść do kina, więc ty zamawiasz bilety.
MATKA: a czemu nie ty?
CÓRKA: możemy iść do kina i kupić na miejscu.
MATKA: a jak nie będzie miejsc?
CÓRKA: będą.
MATKA: a jak będziemy siedzieć w pierwszym rzędzie.
CÓRKA: to pójdziemy na spacer.
MATKA: to o której się spotykamy?
CÓRKA: o 15:50?
MATKA: na ostatnią chwilę?
CÓRKA: to o 15:30.
MATKA: a ja bym chciała iść jeszcze na spacer.
CÓRKA: to możemy iść po kinie
MATKA: nie wiadomo jaka będzie pogoda.
CÓRKA: ja teraz jestem zajęta więc, mogę iść po kinie.
MATKA: widzę, że wszystko musi być po twojemu.
CÓRKA: ja jestem teraz zajęta, mogę iść na spacer po kinie.
MATKA: no tak, musi być po twojemu, DOBRZE.
CÓRKA: jeśli to dla ciebie problem możemy nigdzie nie iść. Teraz jestem zajęta. Potem mam czas.
MATKA: nie no dobra. to o 15:30 przyjadę.
MATKA: idziemy dziś do kina?
CÓRKA: a na co?
MATKA: "W starym dobrym stylu"
CÓRKA: ok.
MATKA: to ja mam te bilety do Multikina.
CÓRKA: chcesz wykorzystać prezent na dzień matki na córkę?
MATKA: no chcę. To sprawdź w którym kinie i na którą.
CÓRKA: 16.15 w Multikinie.
MATKA: to zarezerwuj.
CÓRKA: ty to zrób.
MATKA: czemu?
CÓRKA: a czemu ja?
MATKA: dla odmiany.
CÓRKA: ja takiej odmiany nie potrzebuję.
Parę godzin później. Rozmowa telefoniczna.
CÓRKA: To co idziemy do tego kina?
MATKA: a zamówiłaś bilety?
CÓRKA: ty miałaś zamówić.
MATKA: nie, ty.
CÓRKA: ty chcesz iść do kina, więc ty zamawiasz bilety.
MATKA: a czemu nie ty?
CÓRKA: możemy iść do kina i kupić na miejscu.
MATKA: a jak nie będzie miejsc?
CÓRKA: będą.
MATKA: a jak będziemy siedzieć w pierwszym rzędzie.
CÓRKA: to pójdziemy na spacer.
MATKA: to o której się spotykamy?
CÓRKA: o 15:50?
MATKA: na ostatnią chwilę?
CÓRKA: to o 15:30.
MATKA: a ja bym chciała iść jeszcze na spacer.
CÓRKA: to możemy iść po kinie
MATKA: nie wiadomo jaka będzie pogoda.
CÓRKA: ja teraz jestem zajęta więc, mogę iść po kinie.
MATKA: widzę, że wszystko musi być po twojemu.
CÓRKA: ja jestem teraz zajęta, mogę iść na spacer po kinie.
MATKA: no tak, musi być po twojemu, DOBRZE.
CÓRKA: jeśli to dla ciebie problem możemy nigdzie nie iść. Teraz jestem zajęta. Potem mam czas.
MATKA: nie no dobra. to o 15:30 przyjadę.
AUTORKA: CÓRKA
notatki ze studiów, prawdopodobnie z okresu pisania pracy mgr.

Komentarze
Prześlij komentarz