Złota rada.

Wizyta u weterynarza. MATKA pyta jak podać kotu tabletkę, bo nie chce takiej normalnej jeść a MATKA ma trudności, żeby kotu podać.  Weterynarz każe rozgnieść tabletkę na proszek, pomieszać z masłem i przylepić do boku kota. Kot w czasie mycia zliże to razem z tabletką.
Messenger.
MATKA: Co ten lekarz mi doradził !!! Wazia ( kot MTAKI) chodzi z obtłuszczonym bokiem i nie ma zamiaru sie myć. Tylko patrzy gdzie by się tu położyć i obtłuścić co sie da !!!!!  :( Co ja mam robić. Chyba była w pojemniku na moją pościel, aż boję się zajrzeć.
CÓRKA: hahahahahaha
MATKA:  Jeszcze jej zmoczyłam bok wodą i nic. Ocieka mokra ale się nie myje. Nic smiesznego. Musiałam ją zamknąć w więzieniu kuchennym.
MATKA:    :(
MATKA:     :(


Po kilku dniach z wizytą u weta z małymi kociakami CÓRKI. MATKA podchodzi do weterynarza i mówi:
MATKA: wie pan, ta rada o tym maśle, co mi pan dał nie działa. Wazoski NIE CHCIAŁA SIĘ MYĆ ! MUSIAŁAM JĄ UMYĆ I ZAMKNĄĆ W KOCIM WIĘZIENIU !!!!
WETERYNARZ robi zdziwiona minę: nie działa?

AUTORKA: MATKA
Akryl na płótnie.
Można zakupić, bo jest na sprzedaż.


Komentarze