spacer w lesie. mijają innych spacerowiczów.
MATKA: czasem patrzę na młodych ludzi przechodzących obok i sobie wyobrażam, jak będą wyglądać na starość. Nagle mam taką wizję.
CÓRKA: i co widzisz ich w takim programie postarzającym ich w swoim oku?
MATKA: coś w tym rodzaju, tylko nie konkretnie. Tylko sobie wyobrażam, że ktoś będzie miał ziemistą cerę bo pali, albo coś innego, a w tej chwili jeszcze tego nie widać.
CÓRKA: a po tych też miałaś, jak ich mijałaś?
MATKA: tak właśnie teraz tak.
CÓRKA: no i co zobaczyłaś?
MATKA: że ona jest starą alkoholiczką, a on jest też zramolały
CÓRKA: na mnie też patrzysz w ten sposób?
MATKA: nie.
CÓRKA: dla mnie masz cały czas 60, dla mnie się nie starzejesz.
MATKA: no bo ja nie wyglądam na swoje lata, właśnie koleżanka mi powiedziała.
CÓRKA: tak? a na ile wyglądasz?
MATKA: no cos w rozmowie jej powiedziałam, ze mam 69 lat.
CÓRKA: NIEEEEEEE, BLUŹNISZ ( z przerażeniem)
MATKA: a ona właśnie tak się zachowała.
CÓRKA: ale ja to mówię z emocjami.
MATKA: ona tez była zaskoczona maksymalnie, mówiła, że to niemożliwe, że jej się zawsze wydawało, że jesteśmy rówieśniczkami.
CÓRKA: ja wiem, że nie wyglądasz, ale mentalnie nie jestem w stanie myśleć, że masz tyle.
MATKA: ja też nie lubię o tym myśleć.
CÓRKA: to nie myślmy o tym. Ja raz zastosowałam ten zabieg, albo nie raz, postanowiłam nie myśleć i nie myślałam.
MATKA: Ok, to ja też nie myślę.
Autorka: CÓRKA
trampki malowane farbami do tkanin

Nie udaje się nie myśleć , niestety.
OdpowiedzUsuń